Disclosure
🚨 Copilot i jeden klik
Ci z Was, którzy śledzą CVE i mają czas, być może już to załatali, ale znane są w końcu szczegóły CVE-2026-42824 (04.06), czyli podatności nazwanej SearchLeak.
Varonis opisał łańcuch błędów w Microsoft 365 Copilot Enterprise, który pozwalał zamienić zaufany link z domeny Microsoftu w narzędzie do eksfiltracji danych. Scenariusz był nieprzyjemnie prosty: użytkownik klikał link, Copilot wykonywał spreparowane zapytanie, a dane z firmowego środowiska mogły zostać wyprowadzone na zewnątrz.
W grę wchodziły dane, do których użytkownik miał dostęp przez Copilota: wiadomości e-mail, kody MFA/OTP, szczegóły spotkań, notatki, dokumenty oraz pliki z SharePoint i OneDrive. Bez przejęcia konta, bez instalowania malware i bez drugiego kliknięcia.
Technicznie problem polegał na połączeniu kilku elementów: command injection w M365 Copilot, zaufanego kontekstu Microsoft Search, renderowania odpowiedzi i obejścia ograniczeń CSP. To kolejny przykład, że asystent AI w firmie nie jest tylko „chatbotem”, ale warstwą dostępu do danych, wyszukiwania i automatyzacji.
Microsoft załatał podatność, a NVD opisuje ją jako błąd klasy command injection umożliwiający nieautoryzowanemu atakującemu ujawnienie informacji przez sieć. CVSS 3.1: 8.1 High, przy wymaganej interakcji użytkownika. Varonis i media branżowe opisują jednak praktyczny wpływ jako krytyczny, bo przy enterprise Copilocie jeden klik mógł wystarczyć do wyciągania bardzo wrażliwych danych.
Jak macie chwilkę😅sprawdźcie nie tylko sam patch status, ale też to, jakie dane są indeksowane przez Copilota, kto ma do nich dostęp i czy w organizacji istnieje realna kontrola uprawnień do SharePoint, OneDrive, poczty i notatek ze spotkań.
Źródła: Varonis, NVD, BleepingComputer, The Hacker News
Post summary
The post announces the discovery and description of CVE-2026-42824, a command‑injection flaw in Microsoft 365 Copilot, and confirms that Microsoft has issued a patch.